Zobacz 2 odpowiedzi na pytanie: Jak narysować komiks? Jak narysować komiks? Bo na polaka muszę narysować komiks do fragmentu W 80 DNI DOOKOŁA ŚWIATA. i nie wiem jak to zrobić bo ja nie umiem malować ani rysować ani szkicować. i odpowiedzi typu nie wiem są niemile widziane i za dobrą odpowiedź daje n.a.j. Mity współczesne, podobnie jak mity starożytnych, wyrażają zbiorowe emocje, kształtują zachowania ludzkie. Mit, szczególnie w wieku XX, stał się przedmiotem badań wielu uczonych. Warto tu wspomnieć: m.in. Bronisława Malinowskiego, Claude Levi – Straussa, choć chyba najbardziej Mircea Eliadego i Josepha Campbella amerykańskiego Warsztaty komiksowe mogą mieć różne formuły. Mogą to być: jednorazowe zajęcia (od 1 do 3 godzin); cykl spotkań (np. 4-5 spotkań dla tej samej grupy); warsztaty cykliczne (spotykamy się z uczestnikami np. co tydzień przez pół roku lub cały rok). Skupię się głównie na tym, jak prowadzić warsztaty jednorazowe. a) Ares b) Posejdon c) Kronos d) Uranos 3) Kto ulepił człowieka? a) Uranos b) Kronos c) Syzyf d) Prometeusz e) Zeus 4) Jak miała na imię córka Demeter? a) Afrodyta b) Kora c) Rea d) Demeter nie miała córki 5) Co to chaos? a) Człowiek o wielkiej sile charakteru b) Zamęt, zamieszanie c) Drugie imię Aresa 6) Ile prac musiał zrobić . Uczniowie klasy przysposabiającej do pracy w ramach realizacji projektu "Mitologujemy" przygotowali komiksy w aplikacji Toondoo opisując w ten sposób poznany mit o Syzyfie. Toondoo to darmowy program do tworzenia komiksów. W intuicyjny sposób za pomocą menu, dostępnej grafiki można w kreatywny sposób opowiedzieć historię, a w tym przypadku mit o Syzyfie. W SP w Połajewie na lekcji języka polskiego uczniowie klasy Va również poznali dzieje Syzyfa na podstawie dwóch mitów: Wandy Markowskiej i Jana wykonali komiks przedstawiający losy Syzyfa w aplikacji ToonDoo, którą poznali na zajęciach komputerowych. Na przykładzie przewinień i kar Syzyfa, uczniowie zrozumieli, że trzeba ponosić odpowiedzialność za swoje czyny. About author: Cress arugula peanut tigernut wattle seed kombu parsnip. Lotus root mung bean arugula tigernut horseradish endive yarrow gourd. Radicchio cress avocado garlic quandong collard greens. Jak zrobić komiks? Jak zaprojektować pasek komiksowy? W poniższym tutorialu pokażę jak zaprojektować komiks na przykładzie paska komiksowego. Przedstawię proces tworzenia komiksu np. na potrzeby reklamy, edukacji, prezentu lub szkolenia firmowego. Scenariusz komiksu Najpierw tworzymy scenariusz, zarys fabuły komiksu z dialogami oraz opisem kadrów komiksowych. Scenariusz do komiksu nie musi być literackim arcydziełem. Zadaniem scenariusza komiksowego jest poukładanie i usystematyzowanie informacji, histori jaką chcemy przedstawić. W zupełności wystarczy szkic historii. Przy krótkich formach komiksowych takich jak np. pasek komiksowy często "rysuje się na żywioł" bez pisania scenariusza. Pisanie scenariusza do komiksu bardzo podnosi kreatywność i pozwala dojrzeć, ewoluować historii, a czasem nawet nadać jej nowy, ciekawy charakter lub kierunek. Zobacz też artykuł "Jak napisać scenariusz do komiksu?" Szkic komiksu Tworzymy szkic. Powstaje zarys komiksu z głównymi liniami, konturami i wstępnym światłocieniem oraz rozmieszeniem chmurek i tekstów. Najprościej ten etap można opisać słowani: Szkic - w poszukiwaniu idealnych linii. Szkic nie oddaje w pełni potencjału wizualnego jaki "drzemie" w komiksie. Szkic jest formą poglądową, konceptową, przygotowawczą do obrysu, koloru i wykończenia komiksu. Na etapie szkicu można wprowadzić poprawki, zmiany oraz sugestie klienta. Taką poprawką może być np. dodanie nowej chmurki z tekstem, usunięci elementu lub postaci z kadru itp. Wprowadzanie różnych poprawek w późniejszych etapach pracy nad komiksem robi się stopniowo coraz bardziej skomplikowane i problematyczne. Dlatego szkic to idealny moment na sesję poprawkową i korekty. Bohater komiksu Każda historia posiada bohatera -(ów). To oni tworzą fabułę, kreują wątki i budują historię. > Zobacz jak wykreować bohatera marki, komiksu, postać firmową. > Zapraszamy do obejrzenia galerii z bohaterami marki, których projektowaliśmy. Chmurki komiksowe Tworząc szkic komiksu trzeba z góry założyć gdzie będą znajdować się chmurki komiksowe. Tworząc komiks należy planować wcześniej dymki. Dlatego warto wspierać się przy szkicowaniu scenariuszem komiksu. Lepiej unikać sytuacji kiedy musimy wciskać w kadrach komiksu chmurki w najmniej odpowiednie do tego miejsca. Trzeba też zwrócić uwagę na kolejność chmurek. Wcale nie jest przypadkowa. Ogonki chmurek komiksowych muszą być zwrócone w stronę ust bohatera wypowiadającego daną kwestię. Dopuszczalne jest "celowanie dymkiem w głowę". :) Często bywa u nieuważnych rysowników komiksowych, że ogonek wędruje w najmniej powołane do tego miejsce. Kadr komiksu robi się wtedy nieco krepujący. Częstym błędem nawet doświadczonych rysowników komiksowych jest tzw. przegadana chmurka. Każdy tekst do chmurki komiksowej da się skrócić. Przegadany komiks zniechęca czytelnika. Trzeba pamiętać, że robimy komiks a nie piszemy powieść. "Przegadany" scenariusz komiksu to prawdziwy koszmar rysownika komiksowego. Generalna konkluzja jest taka, że szkic komiksu trzeba robić z głową. Warto tworząc komiks każdą chmurkę z tekstem generować na osobnej warstwie. Daje to pełną możliwość manipulowania tekstem i chmurkami. Tekst oraz chmurki można wtedy downie zmieniać, usuwać, przesuwać, powielać etc. Jest to bardzo wygodne a przy ewentualnym wprowadzaniu poprawek lub tłumaczeniu komiksu na inny język wręcz bezcenne. Można ukryć tekst oraz chmurki komiksowe i swobodnie kolorować projekt komiksu bez przeszkód. Oczywiście grupowanie chmurek i tekstu zajmuje trochę więcej czasu i wydłuża pracę nad projektem komiksowym. Warto jednak poświęcić na to rozwiązanie więcej pracy, ponieważ korzyści są nieocenione. Czcionka w komiksie Dobór czcionki do komiksu jest bardzo istotny. Czcionka w komiksie podobnie jak przy projektowaniu logo nadaje projektowi charakter. Jest wiele ciekawych fontów o komiksowym kroju. Niestety większość komiksowych czcionek jest bez polskich znaków co mocno komplikuje ich używanie. Jeśli tekstu jest nie dużo, czcionka jest rewelacyjna a nasz komiks nie może się bez tej czcionki obejść, możemy "ogonki i kropeczki" domalować. Jeśli zaś tekstu jest cała masa to dorabianie ogonków i kropek na nic się nie zda. Jedna spacja w tekście zniszczy całą naszą pracę. W takiej sytuacji można edytować czcionkę w programie do tworzenia czcionek i przerobić na polskiego fonta. Przed użyciem czcionki powinno się sprawdzić rodzaj licencji czcionki oraz jej warunki. Line art - obrys komiksu Po szkicu następuje czas na wykonanie obrysu naszego paska komiksowego. Wykonujemy line art komiksu. Obrys komiksu edytujemy w programie graficznym - usuwamy błędy, nieczystości. Nadajemy obrysowi komiksu pełną czerń lub inny kolor, który nam odpowiada. W momencie kiedy line art jest już na nasze oko perfekcyjny możemy przejść do kolorowania projektu. Warto zachować kopię warstwy czystego line art'u dlatego, że możemy ponownie go wykorzystać. Z czystego obrysu można np. wykonać malowankę dla dzieci. Kolor Najpierw kolorujemy wszystkie elementy komiksu za pomocą wypełniania kolorami i gradientami. Na tym etapie powstaje gotowy już komiks bez światłocienia i tekstury. Wygląda trochę płasko ale już można taki komiks spokojnie zapisać i używać. Światłocień i tekstura komiksu Kolejny etap kolorowania to wprowadzanie światłocienia oraz tekstury do naszego komiksu. Technik jest tutaj bardzo wiele do zastosowania - od trybów mieszania przez filtry, poziomy aż po zaawansowany digital painting. Podczas projektowania komiksów najczęściej używamy kolażu różnych technik do nałożenia światłocienia i faktury. Mnożenie warstw oraz filtry dają bardzo ciekawe rezultaty. Warto cienie w komiksie lekko zblurować. Poprawki Pozostaje już tylko wprowadzenie ostatecznych poprawek i detali do naszego paska komiksowego Można poeksperymentować z komiksem: popróbować różnych filtrów, balansu kolorów, mieszania warstw, powyginać na siatce postać etc. Często można uzyskać warte zapisania, ciekawe warianty pracy. Ważne aby na etapie wykańczania komiksu nie zatracić się bez reszty. :) Łatwo o przesadę. "Jeśli ktoś poprawia coś dostatecznie długo to najpewniej to zepsuje". Projekt komiksu można już zapisać jako jpg lub pdf. Teraz można już wykorzystać pasek komiksowy do reklamy, wstawić do ulotki, na stronę www, fFacebooka lub wydrukować na koszulce. Voila! Komiks gotowy do użytku. Kto powiedział, że pasek komiksowy musi być zawarty w foremnej bryle? Autor: Krzysztof Czachura Napisz do nas. komikskc@ Odwiedź naszą galerię i zostań naszym partnerem. Home Sztuka, Kultura, KsiążkiJęzyk Polski zapytał(a) o 12:06 Jak zrobić komiks o stworzeniu świata z Języka Polskiego mam zadanie domowe aby narysować komiks o stworzeniu świata ale taki śmieszny powiedzcie co śmiesznego może mówić Pan Bóg w moim komiksie o stworzeniu Świata?i jeszcze powiedzcie jak narysować Pana Boga ? ?Help Me Help Me Odpowiedzi siula30 odpowiedział(a) o 12:08 Najprościej możesz go narysować jako oko lub podobno powstawał 7 dni więc minimum 7 obrazków musisz stworzyć Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub Neil Gaiman poznawał mitologię skandynawską poprzez komiksowe uniwersum Marvela w latach sześćdziesiątych. Jako dzieciak czytał rysunkowe przygody dzielnego, ale nie najbystrzejszego Thora, przebiegłego i zdradzieckiego Lokiego, mądrego Odyna, władcy Asgardu. Mały, zaczytany w książkach i komiksach Brytyjczyk napawał się nieidealnymi postaciami i mrocznymi historiami, nasiąkając nimi do tego stopnia, by pokochać je najbardziej ze wszystkich gawęd świata. Jako dojrzały autor, Gaiman wiele ze swojej twórczości buduje na mitach. Inspiracje czerpie z niemal każdej historii, jaką może znaleźć – od chrześcijaństwa, przez oczywistą dla każdego w kulturze zachodniej mitologię antyczną, po zdecydowanie mniej znane podania amerykańskie, słowiańskie, afrykańskie i inne. Komiksowy cykl o Sandmanie opiera się głównie o na poły boskie, na poły fantastyczne personifikacje wielkich abstrakcji, takich jak Sen, Śmierć, Zło. Nigdziebądź tworzy swoją własną, miejską mitologię. Amerykańscy bogowie pełnymi garściami sięgają po motywy ze wszystkich możliwych religii świata, czy to współczesnych, czy prastarych; pojawia się też pan Środa (angielskie Wednesday zawdzięcza swoje źródła etymologiczne Odynowi) oraz nordycki Yggdrasil, wielkie drzewo życia. Dopiero jednak w Mitologii nordyckiej Gaiman w pełni rozwija skrzydła swojego oddania i miłości historii z krajów wikingów. Mity greckie i rzymskie wpajane są w nas od dziecka, czytamy Parandowskiego, omawiamy je w szkole, natrafiamy w literaturze, czasem nawet nieświadomie już używamy wyrażeń i nazw zaczerpniętych prosto z klasycznych historii kolebki kultury europejskiej. Gaiman podchodzi do tego dziedzictwa trochę pogardliwie, twierdzi, że wszystko kręci się tam wokół pawi i seksu; ludzie przesiadują na zielonej trawce i zakochują się w swoich odbiciach. W mitologii nordyckiej nie ma takich bajań. Nie siedzi się na zielonej trawce, a przesiadywanie na zewnątrz zimą grozi śmiercią (źródło). Może i ostre słowa, ale czuć tę fascynację bezwzględnym klimatem i prostą, choć nieoczywistą historią w każdym z podań, które opowiada nam pisarz. Już we wstępie zapowiada, że on nie chce konkurować z dziełami naukowymi, a jeśli ktoś chce mocno wgryźć się w temat, są książki dokładniejsze, precyzyjniejsze. Gaiman chce tylko opowiedzieć nam gawędę, jak to się robi przy ognisku. Żebyśmy potem sami chcieli opowiadać, przekazywać dalej, cieszyć się przyjemnością dobrej, starej historii. Język tej mitologii jest raczej współczesny, ale bez przesady, prosty, ale piękny; momentami podniosły, ale bez patosu; lekko podkręcony ironicznym, gaimanowym stylem, niczym uśmieszkiem czającym się w kąciku ust starego bajarza czy puszczeniem oczka w kluczowym momencie. Zaczyna się rzecz jasna od starej, poczciwej kosmogonii, świata mgły i świata ognia, by zręcznie przejść do teogonii: Gaiman przedstawia nam praojca olbrzymów, Ymira, oraz praojca Bogów, Buriego. To od Buriego pochodzi Odyn, czyli wszechojciec, ojciec nasz wszystkich. Następnie Gaiman zgrabnie zarysowuje nam dziewięć światów zawieszonych w poszczególnych miejscach drzewa świata, Yggdrasila, by wreszcie dojść do najważniejszych „graczy”, czyli panteonu największych bóstw skandynawskich, Odyna, Thora, Lokiego, Frei i innych. Dochodzi do najmniejszych drobnostek, które jednak są ważne i integralne do zrozumienia świata: wyśmienitego młota Thora, Mjollnira, niezwykłej włóczni, zwanej Gungnir i powielającego się pierścienia Draupnir Odyna, składanego statku Skidbladnir i jaśniejącego złotem dzika Gullinbursti Frei. Pośród historii wyróżniają się przede wszystkim te przaśnie zabawne, jak opowieść o niezwykłych zaślubinach Frei, w której Thor przywdział damskie ciuszki i martwił się, że może mu widać brodę zza woalki; o jabłkach nieśmiertelności, w której Loki rozbawiał smutną damę przywiązując postronek kozy do swoich części intymnych; o miodzie poetów, gdy dostajemy dosadne wyjaśnienie, skąd biorą się mierni artyści... Podziwiamy fantazję północnych wojów, czytając o Thorze, który by należycie napić się na uczcie, próbuje zdobyć największy na świecie kocioł, po drodze do celu doprowadzając do zamieszania na skalę mitologicznego Benny'ego Hilla. Urzeka metaforyka walki Thora ze starą kobietą, która okazuje się wcielonym wiekiem starczym. Bogowie nordycy byli pełni wad, podobnie jak greccy czy rzymscy, czasem bywali jak okrutne dzieci, nie grali fair, oszukiwali. Trudno zrozumieć zachwyt panteonu udanym wykiwaniem budującego dla nich mur olbrzyma; podobnie jest z traktowaniem silnego Fenrira czy nieludzkim dowcipem Lokiego w micie o śmierci Baldera. Ostatnie dni Lokiego biją w naprawdę posępne i gorzkie tony, a potem następuje już tylko Ragnarök, zmierzch bogów, ten marvelowski jesienią w kinach, ale u Gaimana taki prawdziwy, surowy, uniwersalny. Generalnie taka Mitologia nordycka, jaką daje nam do ręki Gaiman, to świetne wprowadzenie dla tych, którzy niewiele wiedzą o skandynawskich mitach. Starzy wyjadacze i pasjonaci mogą być znużeni powtarzalnością i prostotą, nie znajdą tam nic nowego, prócz pięknego literacko opowiedzenia na nowo. Sam autor podkreśla, że główną wartością jego pracy jest to, że to retelling dla nowego pokolenia, skierowany do współczesnych. Trudno nie przyznać mu racji, gdy czyta się fragmenty takie jak ten poniżej i myśli tylko o Tomie Hiddlestonie: Loki was handsome, and he knew it. People wanted to like him, they wanted to believe him, but he was undependable and self-centered at best, mischievous or evil at worst. Albo: "(...) I will hunt you down wherever you hide, and I and my hammer will be your death For I am still Thor! I am still strong!""You are still extremely irritating," said Loki. Zbiorek jest krótki, ale zachwycająco wydany, nawet jeśli w miękkiej oprawie. Złoty grzbiet cieszy oko na półce z książkami, oddany na okładce Mjollnir zachwyca oszczędnością i detalem. Gaiman podkreśla, że to choć przedstawia nam tylko wybór najbardziej podstawowych i lubianych przez siebie historii, wciąż do naszych czasów przetrwała marna cząstka bogatej mitologii pełnej bogów, bogiń, groźnych stworzeń i olbrzymów. Częściowo te historie wracają, między innymi poprzez Tolkiena i jego Śródziemie – krasnoludy i elfy ze skandynawskich baśni stały się sztandarowymi rasami fantastyki. Podobnie jest z komiksami Marvela – wiele osób dowiaduje się o Thorze i jego bracie Lokim z tworzonego z wielkim rozmachem uniwersum kinowego. Mimo wszystko porównawszy ten olbrzymi wpływ i jednak sporą ilość podań, które potrafimy opowiedzieć, a także bogów, których jesteśmy w stanie scharakteryzować, tym bardziej odczuwa się smutek w naszym polskim kraju. Mitologia słowiańska, taka, jaką przekazywały sobie plemiona nad Wisłą, jest niesamowicie uboga, bo zapomniana... Norse Mythology Neil Gaiman Bloomsbury Publishing, 2017 299 stron Odczucia: ★★★★★/★★★★★

jak zrobić komiks o mitach