Zobacz 37 odpowiedzi na pytanie: Ile lat ma twój chlopak? Systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z tej strony internetowej (web scraping), jak również eksploracja tekstu i danych (TDM) (w tym pobieranie i eksploracyjna analiza danych, indeksowanie stron internetowych, korzystanie z treści lub przeszukiwanie z pobieraniem baz danych), czy to przez roboty, web crawlers
Chloepark. Zodiakalne Wagi są inteligentne i subtelne. Umieją dostosować się do każdej sytuacji, dokonują trafnych ocen i mają wielu prawdziwych przyjaciół. Są to osoby wyjątkowo uczynne i zgodne. Dla Wag najważniejsze są równowaga i harmonia. Osoby urodzone w tym znaku cech*** elegancja, dobry gust i takt; cenią sobie wolność
Rozwóź quiz a dowiesz się jak będzie wyglądała twoja druga połówka. Może będzie typem nerda lub umięśnionym modelem. #chlopak #emocje #milosc #
Zgadnę, jaki jest Twój lęk! Jaką zaletą wyróżniasz się wśród znajomych? Jaką postacią z horroru jesteś? Czy rozpoznasz jak wyglądałyby te gwiazdy, gdyby jeszcze żyły?
. Rekomendowane odpowiedzi Gość Czekoladka2090 Zgłoś odpowiedź Od ponad tygodnia jezdzimy z naszym ukochanym pupilem po lekarzach. Wczoraj lekarz stwierdzil, ze najprawdopodobniej to bialaczka lub chloniak. Ja z mama przezylysmy szok, zreszta tata widac tez na swoj sposob. Kochamy tego psiaka nad zycie. Jest spelnieniem moich marzen i jest z nami od 15 lat . ja mam 20 wiec 3/4 mojego zycia. Nie wyobrazam sibie zycia bez niej. Dlatego cierpie. Wczoraj caly dzien plakalysmy z mama zastanawiajac sie co dalej. Oczywscie piesek od dzis jest poddany leczeniu i mam ogromne nadzieje, ze sie jej poprawi albo moze i nawet wyleczy. Oczywiscie myslimy tez o jej dobru. Zawsze byla okazem zdrowia, teraz ma nawet gotowane jedzonko byle jadla, pila i myziana jest caly czas. Wczoraj przezylam szok. Zadzwonilam do przyjaciolki ktora od razu wsiadla w autobus. Moj chlopak... Pogadal, powiedzial ze zadzwoni pozniej i juz nie zadzwonil. Ja z mama spedzilam wieczor rozmawiając. On dzwonil pijany( bo byl ze znajomymi) ze go nozka boli i zapytal " pies jezzcze żyje?" W nocy dzwonil to wylaczylam telsfon bo mialam problem ze snem a on mnie jeszcze z tego snu wybijal a wiedzialam ze jest pijany i dzwoni byle dzwonic. Dzis zadzwonil i znow mowil jak to wczoraj bylo zabawnie, ze go nozka boli i brzuch. Ze nie pamieta duzo itp. Ze idzie sie przespać bo wrocil o 7 rano. Zapytal tylko jak z psem i ze " eh nie wiem co powiedziec". Jak ciągle mowil o sobie. Powiedzialamw pewnym momencie, ze nie chce mi sie juz gadac. Rozlaczylismy sie. Zaczal wysylac mi zdjecia z wczoraj. Wkurzylam sie juz calkowicie. Napisalam mu ze go potrzebowalam wczoraj a on balowal. Ze ciekawe czy jego znajomi beda z nim kiexy bedzie ich potrzebowal. I ze mu bardzo dziekuje za to. To wylaczyl telefon. Zawiodl mnie. Naprawde to pierwsza taka sytuacja w moim zyciu gdzie jestem tak psychicznie rozbita. Piesek zawsze byl i jest traktowany jak czlonek rodziny, jak moja siostra a nie pies. Ma wspanialy i madry charakter dlatego tez. Trafilismy ja jak na loterii miliony. Jest najwspanialszym psem na swiecie i okropnie sie boje ja stracic i widziec jak jej twraz zle. A moj chlopak olal mnie zupelnie. Nawet kolega z drugiego konca polski zaproponowal ze przyjedzie jutro zeby mnie troche rozerwac na jeden dzien bo pracuje. Moj chlopak ma 25 lat. Os dawna mowi ze traktuje nas powaznie i nie wyobraza sobie zycia beze mnie. A tak mnie zawiodl... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Powiedzieć można wszystko, bo słowa nic nie kosztują. Fajnie się składa deklaracje, ale trudniej je wypełnić, przekuć w czyny. Twój chłopak mówi, że mu na Tobie zależy itd., ale swoim zachowaniem tego nie pokazuje. Woli imprezy, kumpli, alkohol niż zwyczajnie pobyć z Tobą, kiedy przeżywasz ciężkie chwile. Postaraj się z nim na spokojnie porozmawiać i powiedzieć o swoich uczuciach i potrzebach. Nie krzycz, nie miej pretensji, bo wówczas tylko się pokłócicie. Postaraj się stosować komunikaty "Ja", np. "Przykro mi, że wybrałeś imprezę, a ja zostałam sama, kiedy mój pies źle się czuł. Potrzebowałam Twojego wsparcia". Taki komunikat nie jest atakujący, a pozwoli Ci powiedzieć, co czujesz i jakie masz potrzeby. Mam nadzieję, że uda Wam się z partnerem porozumieć. Pozdrawiam! Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Twój chłopak nie liczy się z Twoimi uczuciami , a to żle wróży na przyszłość. Piesek ma 15 lat i jest chora. Musisz się przygotować na to , że niestety wcześniej , czy póżniej odejdzie. Może lepiej jej to ułatwić niż narazić na cierpienie. Ty też będziesz cierpieć , ale psy żyją o wiele krócej niż człowiek. Trzeba się z tym pogodzić , bo nie ma innego wyjścia. Zobaczysz jak wtedy zachowa się Twój chłopak. Niczego mu nie wyrzucaj , ani do niczego nie przekonuj. To może być test jak będzie się w przyszłości zachowywał , kiedy będziesz potrzebowała wsparcia. Masz porównanie zachowania kolegi do zachowania Twojego chłopaka. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Ja pie.... , włącz myślenie kobieto dla Ciebie to członek ,,rodziny" , ,,pupil" a dla niego ? to nic , przecież Ty z nim przebywasz 24h na dobę , a On ? dla niego to zwykły kundel , piszesz że twój znajomy z drugiego końca Polski by przyjechał żeby Cię pocieszyć , to zwykły kłamca , kogo by obchodził jakiś tam kundel ? szczerze ? . Prędzej obstawialabym że zależy mu na seksie z Tobą podszytym troską o Twojego ,, pupila" . Weź zluzuj i daj spokój swojemu chłopakowi , jeżeli jest w porządku to powinnaś mu odpuścić i przymknąć oko na to że był pijany i potraktował twój problem w jaki potraktował. Cytuj Bądź bardziej skoncentrowany na swoim charakterze niż na reputacji, ponieważ twój charakter mówi kim naprawdę jesteś, podczas gdy reputacja jedynie to, co myślą o tobie inni Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Nie chodzi o to , dla kogo to zwykły kundel , ale o uczucia dziewczyny. Ona to przeżywa i nie dziwię się , skoro ten pies był z nią od dziecka. Jej chłopak nie okazał jej żadnego wsparcia bawiąc się z kumplami. Myślę , że trzeba szanować uczucia innych osób , tym bardziej sobie bliskich , chociaż się niekoniecznie z nimi utożsamiamy. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź kingak2 Nie chodzi o to , dla kogo to zwykły kundel , ale o uczucia dziewczyny. Ona to przeżywa i nie dziwię się , skoro ten pies był z nią od dziecka. Jej chłopak nie okazał jej żadnego wsparcia bawiąc się z kumplami. Myślę , że trzeba szanować uczucia innych osób , tym bardziej sobie bliskich , chociaż się niekoniecznie z nimi utożsamiamy. też jestem tego samego zdania tzn jeśli chodzi o poszanowanie cudzych uczuć i masz tu 100% procentową rację..., ale zapominasz tu o jednej bardzo fundamentalnej zasadzie tzn różnicy pomiędzy kobietami a mężczyznami gdzie kobiety kierują się uczuciami a faceci już nie koniecznie , stąd wynikłe faux pas i brak porozumienia pomiędzy kobietą a mężczyzną , jesteśmy ulepieni z innej gliny my kobiety i mężczyźni , a to czyni nas tym kim jesteśmy... . Mężczyźni i mówię tu o prawdziwych ,, chłopach" nie mogą sobie pozwolić na jakieś tam sentymenty w stylu płacz czy rozczulanie się, my kobiety wymagamy od mężczyzn zdecydowanych działań i pewności siebie.... , a rozczulanie się stoi w sprzeczności z męską naturą. 21 wiek wymogł na mężczyźnie wdrożenia nowych zachowań i cech typowo kobiecych co Moim zdaniem nie służy ani nam ani nim. To kobieta przecież powinna być żarem , ciepłem ogniska domowego , kobieta przecież posiada wszelkie przymioty aby tworzyć dom , rodzinę , ciepło a nie jej partner!. Chyba że chcemy mieć w domu 2 kobiety które nie mogą się zdecydować się na głupi wybór pomiędzy proszkiem a , a proszkiem b gdzie różnice stanowi 10groszy możemy wybrać partnera który będzie ,, sweet" kochany , będzie się rozczulał nad przejechanym kotem na drodze i wylewał staw łez z tego powodu, a przy tym nie będzie potrafił naprawic głupiego kranu albo wybrać faceta który nie bedzie się załamywał z byle powodu a przy tym będzie śmiało stwiał czoło problemom. God save real Men . Cytuj Bądź bardziej skoncentrowany na swoim charakterze niż na reputacji, ponieważ twój charakter mówi kim naprawdę jesteś, podczas gdy reputacja jedynie to, co myślą o tobie inni Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Bags Zgłoś odpowiedź Wszystko fajnie i konkretnie, ale limfocyt21 Mężczyźni i mówię tu o prawdziwych ,, chłopach" nie mogą sobie pozwolić na jakieś tam sentymenty w stylu płacz czy rozczulanie się, my kobiety wymagamy od mężczyzn zdecydowanych działań i pewności siebie.... , a rozczulanie się stoi w sprzeczności z męską naturą. Mylisz się nawet bardziej niż myślisz przyjmując to za pewnik, bo nawet zdaniem specjalistów ze świecznika, to łzy u mężczyzny - nie mylić z facetami - nie są oznaką słabości - której o zgrozo trzeba się wstydzić - a siły. Okazywanie słabości nie jest niczym złym i nie jest to zarezerwowane tylko dla płci pięknej. To potłuczone reguły, którymi kieruje się dzisiejszy świat próbują sprzedać taki wzór za właściwy. limfocyt21 21 wiek wymogł na mężczyźnie wdrożenia nowych zachowań i cech typowo kobiecych co Moim zdaniem nie służy ani nam ani nim. To kobieta przecież powinna być żarem , ciepłem ogniska domowego , kobieta przecież posiada wszelkie przymioty aby tworzyć dom , rodzinę , ciepło a nie jej partner!. Chyba że chcemy mieć w domu 2 kobiety które nie mogą się zdecydować się na głupi wybór pomiędzy proszkiem a , a proszkiem b gdzie różnice stanowi 10groszy możemy wybrać partnera który będzie ,, sweet" kochany , będzie się rozczulał nad przejechanym kotem na drodze i wylewał staw łez z tego powodu, a przy tym nie będzie potrafił naprawic głupiego kranu albo wybrać faceta który nie bedzie się załamywał z byle powodu a przy tym będzie śmiało stwiał czoło problemom. God save real Men ... i vice versa! Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Czekoladka2090 Zgłoś odpowiedź Wiecie... Ale tu wlasnie nie chodzi o to ze on sie nie przejal. Tylko o to, ze ma gdzies moje uczucia. Nie odezwal sie od tamtwgo momentu czyli od wczoraj popoludnia. Ja nie oczekuje od niego lez czy cos. Tylko dla mnie piesek nest jak rodzina... I jestem w takiej sytuacji sama. Potrzebowałam sie przytulić, czuc ze jest ze mna. A on wolal znajomych. To w takiej sytuacji jezeli bym z nim byla, zalozyla rodzine i przyszedlby czas, e stracilabym dziadkow czy rodzicow to tez by zwiał i zostawil mnie z tym samą? No to cos nie halo... A najlepsze jest to ze zapewne sie obrazil a nie pomyslal, ze wystarczylo spotkac sie ze mna na godzine, przytulić mnie i pogadać albo chociaz wysluchac i pozniej pojechac do kumpli. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Czekoladka2090 Zgłoś odpowiedź Rozmawialam z nim. Powiedziałam mu co mysle. Ze go potrzebowalam, ze nigdy nie bylam tak rozbita a on to zlekcewazyl. To wiecie co odpowiedzial? " byl telefonicznie" . ze cala noc nie balowal a siedzial z kolega na lawce bo trudno do domu bylo wrócić. Dzwonil o 1 ze wraca i czeka na autobus a wrocil o 7 . Gdyby byl w domu i powiedzial mi ze nie moze albo zle sie czuje i ze bedzie ze mna felefonixznie to nie mialabym pretensji... Ale on nie zapytal nawet czy potrzebuje czefos tylko po pijaku dzwonil i jak gdyby nigdy nic " jak jest super pijemy i nozka mnie boli". Wczoraj tez słowem sie nie odezwal po tym jak napisalam mu ze go potrzebowalam. Napisalam mu wszystko. Ze nie moge na niego liczyc bo to nie pierwszy raz kiedy olal mnie dla innych. Ze jestem klebkiem nerwow i on nie jest dla mnie wsparciem. Ze moj przyjaciel wzial dzis dzien wolnego ( bo mial dopiero od jutra wolne) i przyjechal z niemiec zeby wziac mnie gdzies i zebym sie wygadala ( bez podtekstow to przyjaciel od podstawowki). Osoby, po ktorych najmniej sie spodziewalam wyciagnely mi pomocna dlon a on zwial... I jeszcze widze nie widzi swojej winy. Powiedzialam mu ze juz nie mam sily jeszcze na nerwy i klotne z nim i ze nie musi sie juz interesowac bo mam ludzi, ktorzy ze mna sa i ze niech robi co chce ja odpuszczam. To chyba zrobilo mu sie glupio bo napisal ze teraz idzie spac ale wieczorem napisze. Mnie wieczorem nie bedzie, bo bede z bliskimi mi osobami, ktorzy jak widac mnie nie zawiedli. Nie chxe takieho chlopaka bo jak napisalam to nie pierwszy raz, kiedy mni3 zawiodl a teraz zawiodl po calosci. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi
Ofeminin Dziecko Ciąża Quiz: będziesz miała chłopca czy dziewczynkę? Sprawdź płeć przyszłego dziecka Marta Pirug mpirug Facebook Twitter Messenger Nie możesz doczekać się kiedy dziecko przyjdzie na świat, a wyniki jeszcze nie potwierdzają płci. Pewnie masz swoje przeczucia, pomożemy Ci je potwierdzić. Odpowiedz na kilka prostych pytań i dowiedz się, kto mieszka w Twoim brzuszku. Przyszła Pani, czy Pan Twojego domu? Źródło: Ofeminin Przeczytaj Horoskopy Znak zodiaku podpowie, jaką będziesz żoną. Z Wagą życie bywa ciężkie Uroda Pięć powodów, dla których warto szczotkować ciało. Będziesz zachwycona Marianna Naglacka Tatuaże 20 inspirujących wzorów tatuaży. Tak dyskretne, że nie będziesz ich żałować Redakcja Uroda Tani krem, który redukuje oznaki zmęczenia. Będziesz wyglądała, jak po 8 godzinach snu Dagmara Łacny Fitness i zdrowie Te maty do jogi są tak piękne, że będziesz chciała ćwiczyć! Natalia Koperkiewicz-Grądek To nas kręci Będziesz zdziwiona, dlaczego damskie koszule zapinają się inaczej od męskich Dagmara Łacny
napisał/a: MagdaXLena4 2007-07-24 11:27 taka sytuacja kiedy chlopak z ktorym wiaze sie przyszlosc jest ojcem dziecka z inną kobieta troche komplikuje pewne sprawy....... dowiedzialam sie po 2 miesiacach zwiazku, jestemy rok ze soba. On zapewnia ze do niej nigdy nie wroci,ze probowali to poukladac dla dobra malej ale wogole do siebie nie pasuja i to byla wpadka. Dziecko odwiedza w miare mozliwosci i kocha bardzo. niby wszystko dobrze ale jednak pojawiaja sie napady zazdrosci, rozpaczy jak to sie wszystko odbije na mojej,naszej przyszlej rodzinie,jak beda wygladaly stosunki moje z jego dzieckiem...czy aby na pewno nie wroca do siebie... czasem czuje ze moze to wyolbrzymiam i przez takiem moje myslenie cos moze nie wypalic. czy da sie z tym pogodzic?jak to zrobic?jak z nim rozmawiac i jak reagowac na fotki i opowiesci ktore staram sie dorosle odbierac ale w sercu czuje ból? napisał/a: Magdalenka8 2007-07-24 12:33 To zalezy jak bardzo mu ufasz? Zapytaj go jakie ma plany zwiazane z toba i powiedz mu, ze czujesz sie troche niezrecznie, ale ze jezeli ci pomoze to bedziesz to w stanie przezwyciezyc. Jezeli wsszystko bedziesz tlamsic w sobie to na pewno odbije sie to na waszym zwiazku. Głowa do gory i powodzenia napisał/a: kwiatuszek2007 2007-07-26 12:12 Sama byłam w takiej sytuacji i bardzo męczyło mnie to, że np. mój chłopak odwoływał spotkania bo jego dziecko dostalo gorączki (a tak w ogole dziecko mieszkalo z matką, mój chlopak mial swoje mieszkanie). Nie dałam rady ciągnąć tego związku (zesztą to nie był "ten" chłopak). U mnie jeszcze wyszła pewna kwestia - dziecko cały czas miało nadzieje że jego rodzice będą kiedyś razem (mimo, że rodzice rozstali sie zaraz jego po urodzeniu). Myślę, że jak Twój facet Cię kocha to jakoś wasze sprawy się ułożą. Życzę Ci dużo wytrwalości i cierpliwości. Trzymaj się. napisał/a: MagdaXLena4 2007-07-31 11:57 dzieki za odpowiedz, szkoda ze nie ma osoby ktora mowilaby nam jak to ulozyc.... zeby nie popelnic bledu. sama nie wiem czy do konca to jest ten facet. narazie jest ok. to wogole trudny facet bo z gatunku artysty nie znającego ograniczen. nie wiem czy takie zycie bedzie mi odpowiadac. pozdrawiam! napisał/a: Jasmine4 2007-08-01 12:01 Droga Magda Leno......nie wiem czy Cię to pocieszy ale jedziemy na jednym wózku.....mój facet też ma dziecko.....i podczas rozwodu chce walczyć o opiekę nad nim....jestem z nim 4 lata....jeśli mówi mi o przyszłości to widzi nas razem i swojego syna .....sęk w tym że nigdy nie zadał mi fundamentalnego pytania: CO JA O TYM SĄDZĘ??????????? Nawet gdyby stało się tak, że zadłby te pytanie to nie wiem co bym odpowiedziała.....Jak myślę o NAS to dochodze do wniosku że nasz związek jest beznadziejny przez to że on unika rozmów na tematy dotyczące naszych relacji i tego co on zamierza dalej zrobić ze swoim życiem (chodzi o rozwód)..... chcę odejść....boję się i nie potrafię.... nie jestem w stanie podjąć tej decyzji.....też mam napady zazdrości, rozpaczy.....i od dawna też wiem że zawsze będę na drugiej pozycji.....i od tegoż czasu nie mogę się z tym pogodzić...... Magda Leno przemyśl to poważnie....jeśli w tej chwili dziecko jest jeszcze małe to nie odczuwasz tak jego istnienia w jego życiu .....za parę lat może być inaczej......musisz sobie uświadomić czy godzisz się na rolę drugoplanową w związku i Ci to odpowiada......a potem podejmij odpowiednią decyzję.....żałuję tylko że ja nie potrafię się zdobyć aby podjąć swoją :( pozdrawiam Cię ciepło napisał/a: aankaaaa 2007-08-09 11:06 Witam was Jestem w dokładnei takiej samej sytuacji, jestem z facetem, ktory jest ode mnie starszy o 5 lat i był wcześniej żonaty (z wpadki) i oczywiście ma dzicko. Jak się o tym dowiedziałam to mnie zamórowało. Jednak cieszę się że był ze mną szczery od samego początku bo mogłam na spokojnie się zastanowić czy chcę być w tym związku. Doszłam do wniosku, że nie warto myśleć o tym co było tylko otym co będzie. Czasami jak o tym rozmawiamy to mnie szlak trafia ale już nauczyłam się z tym żyć chociaż nie było łatwo. Radze ci bardzo szczerą rozmowę, powiedz co cię rani i jak to widzisz. Zapytaj się czy jego przeszłość będzie miała wielki wpływ na wasz związek w sensie, że ty będziesz na tym drugim miejscu. Uwierz mi szczera rozmowa to wszystko co w tej sytuacji potzreba w moim przypadku pomogło i to bardzo. Czuję się pewniejsza i nie martwie się za każdym razem kiedy się spotyka z byłą żoną. A uwierz mi, że na początku podczas takich spotkań miałam ochote krzyczeć i płakać. Pozdrawiam napisał/a: Mari 2007-08-10 11:28 Magda Lena mój ,zaznaczam mój punkt widzenia, gdybym Ja była na Twoim miejscu... W żadnym wypadku nie przeszkadzałoby Mi dziecko Mojego Ukochanego. Wręcz bym Go bardzo wspomagała w Jego staraniach jeśli chciałby aby dzidziuś był pod Jego stałą nie byłabym też "wredną" dla Jego byłej!ze względu na dziecko z którym Ona w przyszłości bedzie też się Nimi jest już koniec ,to już swoje. Dzieciątko jest Ich owocem,ale teraz Ja kocham! i pokochałabym Jego cząsteczkę..życie ,któremu dał cielesną postać. Zazdrość,komplikacje :nie widziałabym tych emocji ,nie miałyby miejsca u Mnie. Lęk, czy to może odbić się na Waszej przyszłej rodzinie. Ty musisz spojrzeć w głąb Siebie i Sama zadać Sobie pytanie :czy jesteś gotowa na takie wyzwanie,żeby pokochać Ich dwoje,Ty na 100% musisz Sobie odpowiedzieć ,czy stać Cię na to. pozdrawiam :) napisał/a: joa8 2007-08-12 21:02 mój chłopak, a raczej były też ma dzieco z inna kobieta. tez mi przysiegal ze jej nie kocha,nigdy do niej nie wroci, ja jestem jedyna i najwazniesza kobieta w jego zyciu. a jednak nie jestesmy razem bo ona zechciala wrocic do niego i jej sie udalo. chociaz ze jej nie kocha tylko mnie to zerwal ze mna i do niej wrocil dla dobra dziecka. nie wierz bezgranicznie w to co ci mowi, mij oczy szeroko otwarte abys nie straciło go tak jak ja w momencie kiedy jest wam naprawde dobrze i wogole sie tego nie spodziewasz. a byla wie o was? napisał/a: annka 2007-08-14 11:17 Ja patrze na tą sytuację z drugiej strony. Jestem mama. Ja mam nadal nadzieje że kiedyś bedziemy razem z jej tata bo kiedy jesteśmy ze sobą to ciągnie nas do siebie (ma widzenia narazie w mojej obecności ze względu na to że nasza córka jest jeszcze mała). On mówi że nic nas nie łączy prócz córki ale nieraz nasze spotkania kończyły się sexem. Wiem że z kimś tam się spotykał. Tata mojej córki mówi że dla niego zawsze bedzie najważniejsza córka i z nikim sie nie zwiąże na stałe nie wiem czy jego przyjaciółki o tym wiedziały. Chyba najważniejsze jest to aby porozmawiał z tobą i powiedział jak on widzi to wasze bycie razem i co z jego dzieckiem. Jak bedzie jak dziecko bedzie starsze jak bedą wyglądały jego spotkania z dzieckiem i czy będzie chciał z nim utrzymywać kontakty. Wiedz nie jest to chyba łatwe dla obydwóch stron jeżeli ojciec chce utrzymywać kontakty z dzieckiem. napisał/a: Rafaella 2007-08-18 17:35 Uważam, że jeżeli miłość do Ciebie jest szczera i prawdziwa to masz się czego musisz wiedzieć, że zgadzając się na taki związek przyjmujesz na siebie obowiązki. Po pierwsze musisz całą sytuację możesz myśleć o tym co było negatywnie bo wszystko zniszczysz. Przekonaj się do jego byłej i planujecie ze sobą zostać to musisz to dziecko obdarzyć sympatią i udowodnij swojemu partnerowi że wszystkiemu podołasz. Najważniejszy krok to rozmowa między Wami o Waszej przyszłości. Jeżeli zdecydowałaś się być z takim mężczyzną i chcesz z nim zostać to nie masz wyjścia - musisz to przyjąć na swoje barki. No cóż i podejście do całej sprawy megapozytywne! Powodzenia i daj znać jak sytuacja się rozwija napisał/a: ewelka44 2008-03-19 14:45 Hej Lena Pierwszy raz jestem najakim kolwiek forum.. ale pomyslalam ze moze cos mi to pomoze.. jestem w podobnej sytuacji.. a raczej bylam..Poznalam chlopaka w pracy nic o nim nie wiedzialam.. zaczely sie spojrzenia...rozmowy i wkoncu umowilismy sie na spotkanie.. po kilku spotkaniach napisal mi ze spodziewa sie dziecka ze swoja byla dziewczyna.. dowiedzialam sie o tym kilka minut wczesniej od kolezankiz ktora razem pracujemy.. spotkalismy sie porozmawialismy i bylo wporzadku . jakby zapomnielismy o tej calej sytuacjii z dzieckiem.. spedzilismy razem Boze Narodzenie bylo na prawde milo..zakochalam sie..i z tego co on mowil ze wzajemnosci..ale to wszystko za ladnei wygladalo.. wybralismy sie razem na impreze.. on byl z kolega ja z kolezanka.. nie bylam w humorze gdyz zobaczylam po alkoholu.. ie klocilismy sie..nawet fajnie sie bawilismy ale wracajac do domu bardzo sie zawiodlam .. nie wsiadl ze mna do autobusu.. stal na zewnatrz.. ze swoim kolego tak bez slowa.. nie wsiadl po prostu.. nastepnego dnia wyjasnilam mu ze mi to wystarczylo zaby zrozumiec ze nie powinnilismy sie spotykac juz wiecej.. cos dala mu do zrozumienia za nadal mi na nim zalezy ale ja nie zapomnialam o nim .. rozstalismy sie w zgodzie.. prawie co dzien pisywalismy przez gg .. przez dwa miwesiace nie widzielismy (w iedzy czasie ja zmienialam prace ) ale przez ten clay czas mielismy kontakt i to bardzo dobry.. tuz przed jego wyjazdem do polski on zaproponowal spotkanie, nawet sie zaskoczylam bo kilka rrazy wczesniej chcielismy sie spotkac ale nie wychodzilo.. .poszlismy na kolacje bylo na prawde milo .. jak za dawynch czasu.. wyjezdzal do polski bo mialo sie urodzic jego dziecko.. zawsze mi powtarzal ze gdyby nie mala to juz nigdy by sie nie odezwal do jego bylej..opowiadal mi o jej nierozsadnym zachowaniu .. o tym ze jest tego pewnien ze nie chce z nia byc.. a cos sie stalo.. ostatnia nasza rozmowa byla tuz przed tym jak zamierzal ja odwiedzic.. i kontakt sie urwal.. nie wiem co sie stalo.. wiem ze dziecko sie jeszcze nie urodzilo.. ma sie urodzic na dniach..wczoraj mialam urodzny . zzapomnial.. dzis napisal zyczenia.. podziekowalam.. a na gg ujrzalam opis : jestesm z toba..daj nam sliczna coreczke.. jestem totalnie zaskoczona nie wiem co mam myslec.. tyle emocji jest w mnie.. i ten jego opis.. strasznie mnie to zabolalo.. Wiem co jest grane.. pewnie sie pogodzil ze swoja bylo .. i tylko w glowie ma ja i ich nienarodzona coreczke.. ale jak ja mam sie z tym pogodzic.. jak o tym zapomniej .. wszystkie opisane tu sytuacje sa podobne.. i bol tez jest taki sam...bardzo boli... napisał/a: ~moda 2008-08-01 21:22 ja równiez mam podobny problem:( tylko sytuacja wyglada troche inaczej jestem jeszcze mloda mam chłopaka i jestesmy razem od 2miesiecy wczesniej juz chodzilismy przez 2lata ale wszystko popsułam:( on znalazł sobie nowa dziewczyne(a ja na niego czekałam) ale niedawno z nia zerwał i znowu zaczeło nam sie układać:) jednak dowiedziałam sie ze ona jest z nim w ciagle mówi ze nie chce z nia być ale ja sie boje ze gdy dziecko sie urodzi to znowu ich mam zrobić jezeli nie wyobrazam sobie życia bez niego choć mam dopiero 20 lat co jesli on znowu ja pokocha i wróci do niej. prosze doradzcie mi cos
Do jakiego domu należysz?Gdzie byś poszła/poszedł na pierwszą randkę?Z czego chciałabyś/chciałbyś być znany? Z odwagi, szlachetności i swagu Ze sprytu i miłości do zwierząt z lojalności i uprzejmości Z mądrości i kreatywnościJaki byłby twój najgorszy koszmar? Trafienie do Gryffindoru ;O Zgredek kontrolujący mnie podczas quidditcha :( Jakiś frajer nie łapie mojego żartu i wylatuje ze szkoły ://Która dziewczyna byłaby twoją przyjaciółką?Ulubione magiczne stworzenie? Coś co może ze mną pogadaćOstatnie uwaga uwaga... Przywołaj najszczęśliwsze wspomnienie Czil z moimi ziomkami nad jeziorem na błoniach B~) TrafieNIE DO GRYFFINDORU!!!!!11!! Znęcanie się nad zgredami z pierwszej klasy hohoh Nie istnieją takie, moje życie jest ciężkie jednak to ja nałożyłam/łem sobie wiekszość ciężaru :C(;へ:)(;へ:)
jaki bedzie moj chlopak quiz